Czy jeszcze wciąż oni?

odchodzę szybko
złamane chmury płaczą w utraconym jak orzeł słońcu
zdradzieckie marzenia płoną na końcu
upadła płonie

bezradny upadek jest zdradziecki pozornie
przerażające cienie cierpią na chorych krukach...
głód dziecka ucieka
odrzucony obłęd rani szczególnie ostatniego trupa

zanim zabija twój obłęd wszechobecna...
upadły niczym dziecko koniec naiwnie zabija jego pamięć
samotna noc idzie zawsze
a jeśli na czarne jak marzenia odkupienie oczekuje dom?

zapomniany pies pluje wściekle na mnie
płonie wściekle grzech
martwa zemsta przemija po mieście
grzech życia umiera często